{"id":912,"date":"2009-01-20T18:43:14","date_gmt":"2009-01-20T17:43:14","guid":{"rendered":"http:\/\/www.latynoameryka.pl\/?p=912"},"modified":"2009-01-20T18:43:14","modified_gmt":"2009-01-20T17:43:14","slug":"santiago-i-pare-krokow-przed","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.wojtekwojcik.com\/en\/santiago-i-pare-krokow-przed\/","title":{"rendered":"Santiago i par\u0119 krok\u00f3w przed"},"content":{"rendered":"<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft size-full wp-image-913\" src=\"http:\/\/www.latynoameryka.pl\/wp-content\/uploads\/2009\/01\/logoediem-dowpisu7.gif\" alt=\"\" width=\"48\" height=\"28\" \/>Chiloe opu\u015bcili\u015bmy bez \u017calu. Ciekawie by\u0142o, ale nie pojechali\u015bmy tam mieszka\u0107. Czas zdaje si\u0119 p\u0119dzi\u0107 coraz szybciej, a dzi\u0119ki opowie\u015bciom ludzi, kt\u00f3rych spotykamy, miejsc kt\u00f3re chcieliby\u015bmy zobaczy\u0107 przybywa. Dzi\u015b ostatni dzie\u0144 jeste\u015bmy w Santiago, po drodze odwiedzili\u015bmy Pukon i Park Narodowy Huerquehue.<!--more--><br \/>\nW tym upale ci\u0119\u017cko si\u0119 skupi\u0107, z\u0142apa\u0107 wen\u0119 za pi\u0119ty i napisa\u0107 kilka s\u0142\u00f3w. Jeszcze w ostatnich ch\u0142odnych tchnieniach poranka postaram si\u0119 nadrobi\u0107 nieco zaleg\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>Hostal na ulicy Rosas 1339 w Santiago. Trudno go odnale\u017a\u0107. Kolorowy stary dom w\u015br\u00f3d wielu nowych, pomi\u0119dzy placami bud\u00f3w dw\u00f3ch wie\u017cowc\u00f3w. W \u015brodku jeszcze wi\u0119cej kolor\u00f3w. Wielki salon, a w\u0142a\u015bciwie hall ze szklanym sufitem, owalnymi luksferami zdobionymi gipsowymi sztukateriami, wielkie drzwi &#8211; wiele, wiele wielkich drzwi jedno i dwuskrzyd\u0142owych, zwykle intensywnie niebieskich, na \u015bcianach stare drewniane kasetony. Dalej patio z miejscem na ro\u015blinki i drzewo winne, pod kt\u00f3rym stoliczki, a wok\u00f3\u0142 pokoje i zn\u00f3w drzwi. Kolejny korytarz, a w\u0142a\u015bciwie przej\u015bcie i zn\u00f3w patio, krzese\u0142ka, kanapy pod chmurk\u0105 a wok\u00f3\u0142 drzwi do pokoi. Jest tu ich \u0142\u0105cznie 50. Wielka kolorowa rupieciarnia, ale z klimatem, przyjazn\u0105 atmosfer\u0105 w\u015br\u00f3d ludzi i zwierz\u0105t. Dwa psy, trzy koty, od wczoraj dwa kr\u00f3liki\u00a0 (wcze\u015bniej by\u0142o ich siedem).<br \/>\nW\u0142a\u015bnie z kotem u st\u00f3p sklejam s\u0142owa w zdania, kt\u00f3re czytacie.<\/p>\n<p>Santiago to du\u017ce miasto. Nie jest to Buenos \u2013 inny klimat, wszystko nieco ni\u017csze, bli\u017csze. Chwilami przypomina mi Pozna\u0144, w kt\u00f3rym zwyk\u0142am mieszka\u0107 od lat kilku. W niedziel\u0119 przypomina\u0142 mi go na tyle, \u017ce zrodzi\u0142o si\u0119 we mnie uczucie i\u017c nast\u0119pnego dnia musz\u0119 i\u015b\u0107 do pracy (o zgrozo!!!! Jeszcze nie chc\u0119!!!!). Dzi\u015b jest czwarty dzie\u0144 jak tu jeste\u015bmy, jeszcze chcemy zobaczy\u0107 tutejsze winnice i my\u015bl\u0119 \u017ce to wystarczy, cztery dni w Santiago to d\u0142ugo. Przyjemnie jest jednak. Troch\u0119 nadrobili\u015bmy zaleg\u0142o\u015bci kulturalne, poprzepychali\u015bmy si\u0119 w ulicznych t\u0142umach, napatrzyli\u015bmy na miejsk\u0105 n\u0119dz\u0119 cz\u0142owieka. N\u0119dz\u0119 ogromn\u0105 &#8211; na zmian\u0119 prawdziw\u0105 i komercyjn\u0105: bez n\u00f3g, bez r\u0105k, oczu i z\u0119b\u00f3w, brudn\u0105, byle jak\u0105, z twarz\u0105 bordow\u0105, \u015bmiertelnie blad\u0105, lub zwyk\u0142\u0105 przykryt\u0105 mask\u0105 ob\u0142udnej biedy, biedy nieistniej\u0105cej, zbieraj\u0105cej na kolejn\u0105 butelk\u0119 Coca \u2013Coli. N\u0119dz\u0119 zatykaj\u0105c\u0105 nosy smrodem snu chwytanego w zau\u0142kach przez starszych i m\u0142odszych, pozbawionych nadziei, prosz\u0105cych o datek. Zn\u00f3w jeste\u015bmy w mie\u015bcie, w stolicy, gdzie ludzie przyje\u017cd\u017caj\u0105 z marzeniami o lepszym bycie, gdzie cz\u0119sto eden okazuje si\u0119 bagnem,choc czasem edenem pozostaje. Jak wsz\u0119dzie.<\/p>\n<p>Santiago to nie tylko bieda, slumsy s\u0105 tu mniej widoczne ni\u017c w Buenos Aires, a niedostatek jak wsz\u0119dzie bywa. To \u0142adne miasto, z wieloma zabytkowymi, zdobnymi budynkami i budowlami kolonialnymi, z wieloma muzeami, kafejkami, deptakami i parkami. Przede wszystkim ukulturalniali\u015bmy si\u0119. Museo Precolumbino (muzeum sztuki prekolumbijskiej)ze wspania\u0142\u0105 i ogromn\u0105 kolekcj\u0105 sztuki prekolumbijskiej (cho\u0107 dzielnie i ze sporym zaci\u0119ciem odwiedzali\u015bmy od pewnego czasu muzea regionalne w poszukiwaniu sztuki prekolumbijskiej, zwykle ekspozycje zamyka\u0142y si\u0119 na kilku eksponatach). Museo Nacional de Bellas Artes (muzeum narodowe sztuk pi\u0119knych)z ogromn\u0105 ekspozycj\u0105 g\u0142\u00f3wnie sztuki Chilijskiej oraz wystaw\u0105 komiksu Chilijskiego (czasem bardzo zabawnego). Museo de Artes Visuales (muzeum sztuk wizualnych), kt\u00f3re mnie nie porwa\u0142o. Centro Cultural Palacio de Moneta, gdzie obejrzeli\u015bmy wystawy sztuki Fridy Kahlo oraz Diego Rivera, ich obrazy i szkice, ale opr\u00f3cz tego zdj\u0119cia z ich \u017cycia oraz, co chyba szczeg\u00f3lnie dla mnie sprawi\u0142o du\u017c\u0105 rado\u015b\u0107, spory zbi\u00f3r\u00a0 ubra\u0144 Fridy. Musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce bardzo ciekawe i bardzo \u201efashion\u201d.<\/p>\n<p>Jeste\u015bmy w Santiago, gdy odbywa si\u0119 tu Festiwal Teatralny. Nie biegamy od teatru do teatru, od sztuki do sztuki. Co dzie\u0144 sporo si\u0119 dzieje, ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 jest biletowana, ulica ledwie czuje ten festiwal. Mimowie i zr\u0119czni akrobaci pojawiaj\u0105 si\u0119 w r\u00f3\u017cnych miejscach i cz\u0119sto ogl\u0105damy ich wyczyny zadziwiaj\u0105ce i bardzo zabawne. Zaledwie jeden wiecz\u00f3r sp\u0119dzili\u015bmy teatralne.<\/p>\n<p>Z dw\u00f3jk\u0105 poznanych w hostelu ludzi odnale\u017ali\u015bmy ma\u0142y klub w innej cz\u0119\u015bci miasta, gdzie na zapleczu, w otoczeniu \u015bcian gro\u017c\u0105cych zawaleniem, pod niebem pozbawionym dachu, kt\u00f3ry run\u0105\u0142 chyba dawno temu ustawiona zosta\u0142a scena, b\u0142yszcz\u0105ca kolorowa, cyrkowa. Na dachu zaplecza trzyosobowy zesp\u00f3\u0142 w krwi\u015bcie czerwonych kombinezonach gra\u0142 muzyk\u0119, z pogranicza muzyki etnicznej, rocka i alternatywy, kt\u00f3ra chwilami przypomina\u0142a mi tw\u00f3rczo\u015b\u0107 pozna\u0144skiego, zespo\u0142u Snowman (ich tw\u00f3rczo\u015b\u0107 bardzo ceni\u0119). Aktorzy w kolorowych, bajkowo przerysowanych strojach, w bardzo zr\u0119czny i zabawny (cho\u0107 w \u017cadnym stopniu nie prze\u015bmiewczy) spos\u00f3b przedstawiaj\u0105cy wszelkie typy kalectwa zapraszali do siedze\u0144, zagadywali. Spektakl rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 przy pe\u0142nej widowni. Cyrkowo i teatralnie, nieco makabrycznie, nieco ba\u015bniowo, nieco Burtonowsko (Tim Burton) aktorzy przedstawiali sceny z \u017cycia ludzi. Klauni, akrobaci, treser m\u0142odych panien, weso\u0142e staruszki, biskup \u2013 magik, wszystko kolorowe przerysowane, dograne do ostatniego szczeg\u00f3\u0142u, pe\u0142ne aktor\u00f3w, kt\u00f3rzy wci\u0105\u017c i wci\u0105\u017c pojawiali si\u0119 na scenie (po wszystkim, w\u015br\u00f3d oklask\u00f3w okaza\u0142o si\u0119 \u017ce by\u0142o ich zaledwie sze\u015b\u0107 os\u00f3b \u2013 do dzi\u015b nie mog\u0119 uwierzy\u0107).<\/p>\n<p>Przed wej\u015bciem jeszcze jedna, ma\u0142a scenka, na niej pyskaty clown z balonikami i \u015bmiech do rozpuku, bo kto by pomy\u015bla\u0142, \u017ce tyle z balonikiem zrobi\u0107 mo\u017cna. Po clownie dziewczyna w sukni z tiulu, kt\u00f3ra staje na g\u0142owie, a balonik z namalowanymi oczami, nosem i ustami przyczepiony do po\u015bladk\u00f3w, uzbrojony w peruk\u0119 staje si\u0119 g\u0142ow\u0105, nogi sprawnymi r\u0119koma, stopy d\u0142o\u0144mi. Panna &#8222;x&#8222; \u015bpiewa, zagaduje, gestykuluje i odchodzi z z jedn\u0105 g\u0142ow\u0105 w jednym miejscu, z drug\u0105 na drugim.\u00a0<\/p>\n<p>Santiago pe\u0142ne jest te\u017c handlu. Ciekawie rozmieszczonego, bo zwykle dana bran\u017ca ma\u00a0 swoje miejsce. Pasmanterie \u2013 och jak cudownie by\u0142oby mie\u0107 takie na miejscu (po\u0142owa wi\u0119ksza od najwi\u0119kszych jakie znam), wzd\u0142u\u017c jednej, czy dw\u00f3ch ulic, podobnie sklepy z materia\u0142ami, market z owocami, market z rybami, dzielnica z ubraniami, czterokondygnacyjny budynek tylko z fryzjerami itp. itd.<\/p>\n<p>Trzy dni dzi\u015b czwarty. Ciekawie\u00a0 jest tu w Santiago, ale wed\u0142ug mnie to najwy\u017csza pora \u017ceby zmyka\u0107. Jedziemy wi\u0119c, jeszcze jedno du\u017ce miasto i zn\u00f3w wracamy bli\u017cej do przyrody \u2013 mam nadziej\u0119.<\/p>\n<p>Dla utrzymania pewnej chronologii i mojej w\u0142asnej pami\u0119ci podbudowania, gdy za jaki\u015b czas mo\u017ce b\u0119d\u0119 to czyta\u0107 : Mi\u0119dzy Chiloe a Santiago, zatrzymali\u015bmy si\u0119 jeszcze w Pucon \u2013 mie\u015bcie baaaaaardzo turystycznym, rodzaju polskiego Mielna w lato. Podobnie spora cz\u0119\u015b\u0107 Chile tam sp\u0119dza urlopy. Obok dymi wulkan Villarica, a miasto poza tym, \u017ce jest bardzo t\u0142oczne jest te\u017c bardzo urokliwe. Tam zrobili\u015bmy dwudniowy trek w Parku Narodowym Huerquehue. Nie b\u0119d\u0119 opisywa\u0107 przyrody, podaruj\u0119 to nam wszystkim, ale by\u0142o pi\u0119knie, cho\u0107 g\u0142\u00f3wnie pod g\u00f3r\u0119. Po dw\u00f3ch dniach w\u0119dr\u00f3wki wynagrodzili\u015bmy to sobie wielogodzinnymi k\u0105pielami w termach. W kilku bajorkach powsta\u0142ych z zatamowanego gor\u0105cego strumienia, z kt\u00f3rych pierwsze by\u0142o tak gor\u0105ce, \u017ce nie mog\u0142am zamoczy\u0107 w nim st\u00f3p, ostatnie za\u015b najch\u0142odniejsze na tyle gor\u0105ce, \u017ce ch\u0142odzi\u0142am moje rozgrzane cia\u0142ko w zwyk\u0142ej ju\u017c g\u00f3rskiej rzece, do kt\u00f3rej wpada\u0142 nasz strumyk. To by\u0142a przyjemno\u015b\u0107, gor\u0105ca woda moczy\u0142a me cia\u0142o, a nad g\u0142ow\u0105 rozpo\u015bciera\u0142o si\u0119 niebo usiane gwiazdami. Dla takich chwil warto i\u015b\u0107 godzinami i pod g\u00f3rk\u0119 i w upale i w kurzu.<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Chiloe opu\u015bcili\u015bmy bez \u017calu. Ciekawie by\u0142o, ale nie pojechali\u015bmy tam mieszka\u0107. Czas zdaje si\u0119 p\u0119dzi\u0107 coraz szybciej, a dzi\u0119ki opowie\u015bciom ludzi, kt\u00f3rych spotykamy, miejsc kt\u00f3re chcieliby\u015bmy zobaczy\u0107 przybywa. Dzi\u015b ostatni dzie\u0144 jeste\u015bmy w Santiago, po drodze odwiedzili\u015bmy Pukon i Park Narodowy Huerquehue.<\/p>","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[77],"tags":[64,68,83,94,95,98,117,120,127,128,48,49,50,51],"class_list":["post-912","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-chile","tag-fotografia","tag-photography","tag-chile","tag-edyta","tag-edyta-moczulska","tag-wojtek-wojcik","tag-wojtek","tag-pucon","tag-huerquehue","tag-santiago","tag-foto","tag-fotografie","tag-photo","tag-zdjecia"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.wojtekwojcik.com\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/912","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.wojtekwojcik.com\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.wojtekwojcik.com\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.wojtekwojcik.com\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.wojtekwojcik.com\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=912"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.wojtekwojcik.com\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/912\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.wojtekwojcik.com\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=912"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.wojtekwojcik.com\/en\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=912"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.wojtekwojcik.com\/en\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=912"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}