Małe podsumowanie pszczelego roku 2021

2021 to drugi rok mojego pszczelarzenia. Rok bardzo dobry, rok w którym pierwszy raz odważyłem się na wędrówkę z pszczołami do lasu, rok w którym powstały pierwsze etykiety na nasze miody (ukłony dla Zuzy z Cocre), rok rozwoju naszej małej pasieki. W moim odczuciu rok 2021 był dobrym rokiem, rodziny mimo zimnej wiosny fajnie się rozwijały i latem dobrze nosiły pożytki. Rok w którym jako wciąż początkujący pszczelarz zrobiłem masę błędów technicznych, ale kończę rok bogatszy o nowe doświadczenia i wiem już czego i jak należy nie robić.  Rok 2021 kończę z 10 pniami pszczelimi. Początek roku 2022 był bardzo ciepły, część rodzin jest po pierwszych oblotach oczyszczających, inne spokojnie czekają na bardziej ciepłe dni i stabilną pogodę. W 2021 udało Nam się zebrać ok 100 kg miodu z 6-7 rodzin produkcyjnych, podczas 3 miodobrań. Moja koncepcja i podejście do miodu bardzo się zmieniło od kiedy mam pszczoły. Co teraz wydaje mi się dosyć oczywiste odkryłem, że najbardziej wartościowy dla mnie miód to ten pochodzący z pożytków rejonu w którym mieszkam. A więc mieliśmy wielokwiat wiosenny, akacjowy i letni z przewagą lipy. (Nasze pasieka ma bardziej hobbystyczny charakter niż komercyjny więc mimo wielu zamówień na miodzik nie udało nam się wszystkich zainteresowanych obdarować tą słodyczą.. mam nadzieję że za rok nie zabraknie)

 

 

 

 

Zima 2021

Pierwsza wędrówka z ulami. Akacja z Puszczy Zielonki woła


 

Pasieka Miękowo i szkolenie dla Leśnych Dzików