fotografia

Yerba Mate – Apostoles

W związku z zamówieniem na materiał o stolicy Yerba Mate – Apostoles, wrzucam odświeżone zdjęcia i tekst.

W Argentynie yerba mate jest bardziej popularna niż kawa, piją ją prawie wszyscy, wszędzie, każdego dnia. Większość fabryk produkująca yerba mate znajduje się w północno-wschodnim narożniku Argentyny, tuż przy granicy z Brazylią i Paragwajem. Prawie wszystkie uprawy pochodzą stamtąd, jest tam idealny klimat  pod uprawę krzaka z którego powstaje yerba – Ostrokrzew Paragwajski  oraz występuje  tam szczególny typ  czerwonej gleby, która stanowi tajemnicę najlepszych upraw.

yerba_apostoles_001

yerba_apostoles_003

yerba_apostoles_005 

Ciekawy jest wątek polski w produkcji yerby. Oczywiście yerbę pili indianie od setek lat, ale komercyjnie zaczęli ją produkować Argentyńczycy i przyjeżdżający do Argentyny emigranci na początku XX wieku. Główna ulica przechodząca przez Apostoles to Avenida de Polonia, nie bez przyczyny. Kiedyś Argentyna była dla Polaków kierunkiem emigracji równie popularnym co teraz Wielka Brytania czy Niemcy. Takie marki yerba Mate jak Amanda czy Rosamonte były zakładane przez  polskich emigrantów na argentyńskich ziemiach. Playadito, fabryka którą odwiedziłem i  pokazuję na zdjęciach należy do rolniczej spółdzielni – Liebig, założonej przez osadników niemieckich.

(więcej…)

Scenka boliwijska nr 2

Przystanek autobusowy na trasie Uyuni – Potosi (Boliwia). Kilka autobusów, wielu podróżnych. Chwila wydechu w sześciogodzinnej drodze. (więcej…)

Wyprawa na Salar de Uyini, dzien 1 i 2

Na zdjeciach

Pustynia soli- Salar de Uyini, wulkan Temuco, Mumia z czasow preinkow, liscie koki, wyspa Inquasi (wyspa ryby) i zachod i wschod slonca na Salar. Pelny tekst wkrotce

Pierwsze spotkanie z Boliwią

Niesamowite jak bardzo Boliwia różni się od Argentyny i Chile, które poznawaliśmy ostatnie trzy miesiące. Jakby ktoś zmiksował tu współczesne zdobycze technologii z czasami odległej przeszłości. Tu Boliwijka w charakterystycznym stroju narodowym, z długimi czarnymi warkoczami spiętymi cudacznymi frędzlami czatuje w kafejce internetowej, kolorowe grupy ludzi pędzą wśród gór stada lam, a tuż obok najnowszy sprzęt buduje nowe drogi, tu kamienno – gliniana chałupka stoi obok kolonialnych, zdobnych, acz zniszczonych willi oraz wśród coraz wyższych, coraz bardziej betonowo – szklanych hoteli. (więcej…)

Scenka boliwijska nr 1

Autobus na trasie Iquique (Chile) – Oruro (Boliwia). Z do dziś niezrozumiałych da mnie przyczyn, autobus wyjeżdża z Iquique już o 21.00. Dojeżdża do granicy w połowie nocy i czeka.

(więcej…)

Salar de Uyini

Po nocnej przeprawie autobusem wyladowalismy w Uyini. Takim autobusem jeszcze nie jechalem, zawieszenie ponad metr nad ziemia, 300 km w 9 godzin po wybojach pustyni. Ostra jazda..

Uyini jest to miesjcowosc , z ktorej zaczyna sie 4 dniowa podroz jeepem przez pustynie. Jest to jeden z topikow naszej podrozy. Jutro rano wyjezdzamy nie bedzie wiec nas przez najblizsze dni na necie..

Jak zawsze zapraszamy na portal rzeczpospolitej gdzie pojawiaja sie nasze teksty, ostatni o Torres del Paine.

Oruro – Boliwia!!

W koncu jestesmy w Boliwii. Ten kraj niczym nie przypomina Chile ani Argentyny, w koncu czuc egzotyke. Nareszcie lapie lepsze kadry fotograficzne na ulicy. Wierzcie mi jest co fotografowac tylko ludzie malo przystepni.. wiekszosc niestety odmawia i trzeba strzelac z reki.. Z powodu bezpieczenstwa wracam na canon 20d i staly obiektyw 24 mm , tez wyglada na duzy aparat ale mniej sie rzuca w oczy w porownaniu z 5d obiekywem zoom. NIestety Boliwia jest wciaz uwazana za kraj niebezpieczny i pelen kradziezy ulicznych.. Pierwsze dni sa bardzo przyjemne, ludzie super, jedzenie – kurczak i frytki na kazdym rogu, ciezko znalezc cos innego..

Humberstone – miasto widmo

Do lat 60 tych Humberstone bylo stolica saletry w chile. W wyniku spadku zapotrzebowania na ten surowiec koplalnie zostaly zmuszone zamknac swoje zaklady. Od tego czasu miasto sie wyludnialo, aby w 1990 kompletnie zamknac swoje bramy. W latach 90 zostale wpisane na liste dziedzictwa Unesco.

O podrozy

Na podstronie o podrozy wkleilismy mape Ameryki z nasza dotyczasowa trasa.. Przed nami jeszcze Boliwia i Peru , w sumie jeszcze trzy miesiace w drodze..

pl_PLPL