foto

Kilka dni w tropiku, czyli w canoe przez dżunglę

Znów nie wiem od czego zacząć. To chyba przez ten upał. Jest tak gorąco, że przez kilka godzin w ciągu dnia ciężko funkcjonować. Najlepiej zamknąć się w chłodzonym wiatrakiem pokoju i przeczekać do wieczora. Jesteśmy w Iquitos w środku amazońskiej dżungli, w tropiku. Przypłynęliśmy wczoraj i w końcu, po tygodniu w łodziach i łódkach, na dłużej stanęliśmy na lądzie. W międzyczasie, naszą rzeczywistość poukładaliśmy nieco inaczej niż było w planach, ale było warto.

(więcej…)

Walki kogutow w Peru

To co mozna zobaczyc na naszej stronie to walki kogutow w peruwianskim miescie Chiclayo. NIezly z tego material wyszedl. Takiej goscinnosc ludzi sie nie spodziewalem,  byla zaskakujaco wielka, jeszcze w czasie tej podrozy sie nie spotkalem.. Przedstawiany material fotograficzny moze jest troche za dlugi, ale wydaje mi sie,  ze dobrze pokazuje wiele aspektow. Pelen reportaz w przygotowaniu..

z

 

Outdoor w Limie

O tym bedzie trzeba napisac wiecej.., to co wyczyniaja reklamowcy w Peru to niezla jazda, takiego poziomu reklamy jeszcze nie widzialem..

(więcej…)

Manuel – nasz przewodnik po dnie kanionu

Manuel to 10 letni chlopiec, ktorego spotkalismy na dnie kanionu. To wyciagniecie reki na pierwszym zdjeciu, znaczy ze chce abym dal mu aparat . Manuel byl naszym przewodnikiem po dnie kanionu. Jak chcial to dostal. Ponizej zamieszczam kilka jego zdjec. Calkiem niezle mu szlo..

Manuel zaprowdzil nas tez troche glebiej w oaze. Na dnie kanionu jest jakby oaza, w ktorej zbudowano dla turystow kilka basenow i gdzie mozna sie przespac w bambusowych chatkach. A wiec zabral nas w gaszcza oazy, pokazal jak zrywac owoce kaktusa, jak siegnac po wygladajacy jak fasolka owoc bakali, gdzie znalezc granaty i co mi najbardziej smakowalo, z ktorego drzewa zerwac dojrzala do czerwonosci fige.. Ja robilem za caballo czyli konika co widac ponizej.  

Machu Picchu

To co wyrabiali z kamieniem Inkowie  w Andach w XIV,  XV i XVI wieku było niesamowite. Machu Picchu to szczyt ich możliwości. Chociaż do końca niewiadomo bo wciąż wiele miejsc czeka na odkrycie.. Niestety w dzień w którym wchodziliśmy na Machu dostałem porządnego rozstroju i niestety oko nie tak ostre, ale mimo to wydaje mi się ze jest co pokazać

Za godzinę wsiadamy w nocny autobus i jedziemy do Araquipe. Jedziemy pochodzić trochę po górach. Wrażenia z Machu Picchu nieziemskie. Niestety ten kawałek świata nie należy do tanich i musieliśmy się ratować wersja minimum, co oznacza ze wiele miejsc jest wciąż dla nas do zobaczenia i odkrycia w przyszłości.

Jezioro TitiKaka (Copacabana, Isla del Sol, Puno)

W tym wpisie mozecie zobaczyc kilka ujec z regionu Jeziora Titikaka. Co mi sie najbardziej  podobalo to niesamowite chmury. Rano i wieczorem pelne deszczu, ciezkie i ciemne, w poludnie jasne i pelne kontastow. Tubylcy troche nieprzyjazni, chyba maja za duzo turystow.

Na zdjeciach trzy miejsca: Copacabana – zdjecia gory popcornu i calvarii z krzyzami, Isla del sol- chlopak z lama, swinia  i drogi inkow i ostatnie to Puno juz po stronie Peru – plywajace wyspy i starsza kobieta mielaca zierno..

Cordillera De Los Frailes i mała przygoda

Jeszcze nie wiem jak wygląda najbardziej niebezpieczna droga świata, która łączy La Paz z Coroico, ale tę, którą jechaliśmy wczorajszego popołudnia polecam wszystkim spragnionym mocnych wrażeń. Nasza droga łączyła miejscowość Potolo z Sucre.
Środek transportu – wystarczy autobus, ale równie popularna – zwłaszcza wśród miejscowych jest ciężarówka (tego też spróbowaliśmy, ale po kolei). Miejsce – polecam przy oknie od strony przepaści lub na boku naczepy ciężarówki również od strony przepaści. Pora roku – nie znam innych, ale ten czas teraźniejszy myślę, że jest odpowiedni – lejąca się ze zboczy woda malowniczo podmywa i wymywa fragmenty drogi urozmaicając podróż.

(więcej…)

Scenka boliwijska nr 3

Co robią? – rzucają balonikami z wodą, strzelają z pistoletów wodnych, pryskają jakimiś bliżej nie określonymi piankami. Kto to robi? – od najmłodszych do tych w sile wieku, przeważająca większość mieści się jednak w skali od podstawówki do liceum. Po co to robią? – dla zabawy, dla ogólnej radości, aby poderwać płeć przeciwną.

(więcej…)

Chłód Potosi

Potosi przyjęło nas chłodem i deszczem. Na ulicach mokro, deszczowo, chłodno, wydawało się, że było zimniej niż było. W hostelu sucho, ale temperatura niższa niż na ulicach. Miasto, tłumy ludzi i masy samochodów przeciskających się między ludźmi w hałasie klaksonów w gwarze głośniejszych i bardziej cichych wymian zdań. (więcej…)

pl_PLPL