zdjęcia

Yurimaguas – w oczekiwaniu na lancie

W Yurimaguas spedzilismy dwa dni. Stad wlasnie odplywaja lodki (zwane lancia) do Iqitos, najwiekszego miasta w peruwianskiej amazonii. Na statek musielismy czekac dwa dni, jednak bylo co robic..
Mieso zolwia na targu w Yurimaguas

Liczne zwierzeta w tym malpy z amazonskiej selwy sprzedawane sa na targowiskach
Liczne zwierzeta w tym malpy z amazonskiej selwy sprzedawane sa na targowiskach

Walki kogutow w Peru

To co mozna zobaczyc na naszej stronie to walki kogutow w peruwianskim miescie Chiclayo. NIezly z tego material wyszedl. Takiej goscinnosc ludzi sie nie spodziewalem,  byla zaskakujaco wielka, jeszcze w czasie tej podrozy sie nie spotkalem.. Przedstawiany material fotograficzny moze jest troche za dlugi, ale wydaje mi sie,  ze dobrze pokazuje wiele aspektow. Pelen reportaz w przygotowaniu..

z

 

Outdoor w Limie

O tym bedzie trzeba napisac wiecej.., to co wyczyniaja reklamowcy w Peru to niezla jazda, takiego poziomu reklamy jeszcze nie widzialem..

(more…)

Manuel – nasz przewodnik po dnie kanionu

Manuel to 10 letni chlopiec, ktorego spotkalismy na dnie kanionu. To wyciagniecie reki na pierwszym zdjeciu, znaczy ze chce abym dal mu aparat . Manuel byl naszym przewodnikiem po dnie kanionu. Jak chcial to dostal. Ponizej zamieszczam kilka jego zdjec. Calkiem niezle mu szlo..

Manuel zaprowdzil nas tez troche glebiej w oaze. Na dnie kanionu jest jakby oaza, w ktorej zbudowano dla turystow kilka basenow i gdzie mozna sie przespac w bambusowych chatkach. A wiec zabral nas w gaszcza oazy, pokazal jak zrywac owoce kaktusa, jak siegnac po wygladajacy jak fasolka owoc bakali, gdzie znalezc granaty i co mi najbardziej smakowalo, z ktorego drzewa zerwac dojrzala do czerwonosci fige.. Ja robilem za caballo czyli konika co widac ponizej.  

Machu Picchu

To co wyrabiali z kamieniem Inkowie  w Andach w XIV,  XV i XVI wieku było niesamowite. Machu Picchu to szczyt ich możliwości. Chociaż do końca niewiadomo bo wciąż wiele miejsc czeka na odkrycie.. Niestety w dzień w którym wchodziliśmy na Machu dostałem porządnego rozstroju i niestety oko nie tak ostre, ale mimo to wydaje mi się ze jest co pokazać

Za godzinę wsiadamy w nocny autobus i jedziemy do Araquipe. Jedziemy pochodzić trochę po górach. Wrażenia z Machu Picchu nieziemskie. Niestety ten kawałek świata nie należy do tanich i musieliśmy się ratować wersja minimum, co oznacza ze wiele miejsc jest wciąż dla nas do zobaczenia i odkrycia w przyszłości.

Jezioro TitiKaka (Copacabana, Isla del Sol, Puno)

W tym wpisie mozecie zobaczyc kilka ujec z regionu Jeziora Titikaka. Co mi sie najbardziej  podobalo to niesamowite chmury. Rano i wieczorem pelne deszczu, ciezkie i ciemne, w poludnie jasne i pelne kontastow. Tubylcy troche nieprzyjazni, chyba maja za duzo turystow.

Na zdjeciach trzy miejsca: Copacabana – zdjecia gory popcornu i calvarii z krzyzami, Isla del sol- chlopak z lama, swinia  i drogi inkow i ostatnie to Puno juz po stronie Peru – plywajace wyspy i starsza kobieta mielaca zierno..

Karnawał w Oruro – Boliwia

Wczoraj byliśmy na największym karnawale w Boliwii !!! Do miasta zjechalo sie ponad 28 tysięcy tańcerzy , 10 tysięcy grajków i ponad 400 tysięcy gości. Ogromna fiesta!! Jest to drugi pod wzgledem wielkości po Rio karnawał w Ameryce Południowej.

(more…)

Scenka boliwijska nr 2

Przystanek autobusowy na trasie Uyuni – Potosi (Boliwia). Kilka autobusów, wielu podróżnych. Chwila wydechu w sześciogodzinnej drodze. (more…)

Wyprawa na Salar de Uyini, dzien 1 i 2

Na zdjeciach

Pustynia soli- Salar de Uyini, wulkan Temuco, Mumia z czasow preinkow, liscie koki, wyspa Inquasi (wyspa ryby) i zachod i wschod slonca na Salar. Pelny tekst wkrotce

en_GBEN