2009 Argentyna

Cerro Torre i Fitz Roy

Wciaz jestesmy w El Chalten. Utknelismy w tej malej miejscowosci, ktora jest baza wypadowa na Cerro Torre. Autobusy odjezdzaja stad co drugi dzien. NIestety obecnie jest szczyt sezonu i na jeden nie bylo juz miejsca. Jedziemy jutro w nocy do Perito Moreno (miejscowosc, nie mylic z lodowcem, ktroy juz zobaczylismy). W El Chalten planujemy jeszcze jeden maly trek, aby zobaczyc Cerro i Fitz z jednego punktu widokowego chociaz to tez pewne nie jest bo  strasznie sie chmurzy i wieje. Widoki znikome. Dzisiaj albo jutro Edytka wklei swoj tekst z opisem wrazen ostatnich dni. Zapraszam

 

 

Cerro Fitz Roy

Przed nami kolejne dni w gorach. Tym razem Cerro Torre i Fitz Roy. Jesli ktos pamieta tytul fimu Herzoga o tych gorach to prosze mi przypomniec. Internet kosztuje tutaj 12 pln za godzine ( zdaje sie ze sa lacza satelitarne) wiec zmykamy w gory.  Jest troche niezlych fot do wklejenie, ale na to niestesty nie ma czasu. Do zobaczenie za trzy dni.

Ziemia Ognista … parę słów opisu tego co pokazał Wojtek

Ostatni wieczór w Ushuai dobiega końca (wtorek). Zakwasy od pasa w dół mego nieco rozleniwionego ciałka powtarzają mi wciąż, że jesteśmy w górach, choć nie tylko. Ushuaia uważana z najdalej wysunięte na południe miasto świata zamyka się z jednej strony wybrzeżem Kanału Beagle, z drugiej pnie się coraz wyżej ku górom, bokami zaś rozrasta się coraz dalej – jak to miasto. (more…)

Tierra del Fuego – Ziemia Ognista (Ushuaia)

Kiedy odpływalismy od Tierra del Fuego, żegnało nas stado delfinów. Poniżej widoki z lodowca w Ushuaia i okolicznych lasów. Piękne treki tam zrobiliśmy. W tym momencie jesteśmy w Chile. Za kilka godzin jedziemy oglądać jedne z największych koloni pingwinów, a jutro wyruszamy na Torres del Paine.

(more…)

Tierra del Fuego – Ziemia Ognista (Ushuaia)

Jesteśmy na końcu świata, dalej już nie pojedziemy.   Ushuaia jest najbardziej wysunietym miastem na południe na świecie.Nazywają to miejsce Fin del Mundo. Ostatnio pustka w głowie.. Lącza internetowe ledwie ciągnie, chyba jesteśmy za daleko, więc następne zdjecia za kilka dni.

W piątek  w Głosie Koszalin, ukaże sie mały tekscik z naszej podróży. zapraszam

Patagonia – Peninsula Valdes

Peninsula Valdes jest niezwykłym miejscem w Patagoni. Jeśli chodzi o różnorodność występowania rzadkich gatunków zwierząt podobno jedyne takie na świecie. Wieloryby, orki, lwy morskie, foki,  pingwiny i inne gatunki zwierząt przypływają tu na kilka miesięcy w roku w swojej wędrówce po oceanach. Wszystkie te zwierzęta można tutaj podziwiać z bliska w ich naturalnym środowisku. Dla mnie ta krótka wizyta była wspaniałą inspiracją fotograficzną. Nie czuję się fotografem przyrody, ale co robić kiedy widzi sie tak piękne widoki. Pierwsze zdjęcie w skali 1-5, jest dla mnie 4+, tzn. że jestem całkiem zadowolony. Więcej o tym miejscu i naszym pobycie napisała poniżej Edytka, serdecznie zapraszam.

Puerto Piramides i Peninsula Valdes

W naszej podróży, szybciej niż przewidywaliśmy dotarliśmy do Patagonii. W drodze z Buenos Aires do Ushuai zatrzymaliśmy się na kilka dni przy półwyspie Peninsula Valdes – jednej z najwspanialszych ostoi wciąż jeszcze dzikiej przyrody Ameryki Południowej – tak piszą w przewodnikach – i z tym zgadzam się w stu procentach. (more…)

Słów kilka o San Antonio

Pojechaliśmy tam na dzień, zostaliśmy trzy. To miasteczko żyje własnym życiem.
Do San Antonio dotarliśmy wczesnym popołudniem. Wysiedliśmy z autobusu na maleńkiej stacji, wiatr zawiewał wszechobecny piasek, słońce paliło, kobieta z dzieckiem siedziała na pobliskiej ławeczce, mężczyzna ze stacji głośno zachęcał do kupna lodów i zimnych napoi, poza tym cisza. (more…)

San Antonio de Areco

PARILLA- czyli grillowanie po argentyńsku

Psy na ulicach San Antonio to temat na dużą historię. Bardzo towarzyskie, mające w zwyczaju towarzyszyć miejscowym i przyjezdnym podczas spacerów.

Yerba mate jest w Argentynie napojem numer jeden. Tutaj na zdjęciu automat z gorącą wodą do zalewania yerby.

Kosz na śmieci

Czerwony beret gaucho

San Antonio de Areco

Wczoraj wyrwaliśmy się z Buenos Aires do centrum kultury Gaucho w Argentynie małej wioski San Antonio de Areco. Jest gorąco. (more…)

O tym jak zobaczyłam Buenos

Chwilami mam wrażenie, że ludzie tutaj próbują każdą możliwą przestrzeń zamknąć w czterech ścianach i dachu, a czasem tylko ścianach lub tylko w dachu. Jeśli nie jest to ulica, chodnik lub park, zwykle jest to jakaś przestrzeń mieszkalna. (more…)

en_GBEN