<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wojtek Wójcik Photography - fotografia podróżnicza, reklamowa, ślubna Koszalin, Poznań, Słupsk &#187; 2006 Wietnam PŁD</title>
	<atom:link href="http://www.wojtekwojcik.com/category/vietnam-s/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wojtekwojcik.com</link>
	<description>Blog fotograficzny poświęcony moim podróżom i fotografii ślubnej oraz reklamowej. Na stronie opisy wypraw do Azji, Australii, Ameryki Południowej oraz mojej działalności w Polsce. Moja oferta jako fotografa obejmuje fotoreportaż,  zdjęcia reklamowe i  fotografie ślubne. Jako fotograf pracuję na terenie Koszalina, Poznania, Słupska, Kołobrzegu. Obecnie mieszkam w Suchym Lesie pod Poznaniem.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 23:05:44 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Boat trip in Nha Trang</title>
		<link>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/boat-trip-in-nha-trang/</link>
		<comments>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/boat-trip-in-nha-trang/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Aug 2006 12:46:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[2006 Wietnam PŁD]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santuri.mserwis.pl/?p=2975</guid>
		<description><![CDATA[pływający bar, wino owocowe lejące się strumieniem, nurkowanie w lazurze morza Chińskiego, nowe znajomości w Australii, kilka dobrych shotów, przednia impreza









kiwis,  aussi and tasmanian

with hot vietnamese chicks
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>pływający bar, wino owocowe lejące się strumieniem, nurkowanie w lazurze morza Chińskiego, nowe znajomości w Australii, kilka dobrych shotów, przednia impreza</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie105.jpg" border="0" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie104.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie106.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie107.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie111.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie114.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie110.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie118.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie121.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p style="text-align: center;">kiwis,  aussi and tasmanian</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie123.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p style="text-align: center;">with hot vietnamese chicks</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/boat-trip-in-nha-trang/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hoian</title>
		<link>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/hoian/</link>
		<comments>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/hoian/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Aug 2006 12:42:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[2006 Wietnam PŁD]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santuri.mserwis.pl/?p=2938</guid>
		<description><![CDATA[Hoian, to przyjemna mieścina, która słynie  z legend o tym co potrafią tutejsi krawcy. Potrafią rzeczywiście wiele: najnowsze kroje paryskich projektantów za 30$,  garnitury z wełny kaszmirskiej , garsonki, itd .  Od miesięcy chodzę w stylu plecakowca, fishermeny (luźne spodnie), luźny t-shirt. W Hoian znowu na moment poczułem klasę i dobry styl. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hoian, to przyjemna mieścina, która słynie  z legend o tym co potrafią tutejsi krawcy. Potrafią rzeczywiście wiele: najnowsze kroje paryskich projektantów za 30$,  garnitury z wełny kaszmirskiej , garsonki, itd .  Od miesięcy chodzę w stylu plecakowca, fishermeny (luźne spodnie), luźny t-shirt. W Hoian znowu na moment poczułem klasę i dobry styl. Przygotowując swój elegancki image na Australie kupiłem dwie pary lnianych spodni (10 dolków za sztukę), sztruksową kurtkę w odcieniu orange, waży to swoje ale nie mogłem się oprzeć.</p>
<p>Haion to także urocze portowe miasteczko z mieszaną zabudową w klasycznym stylu wietnamsko-chińskim (liczne pagody), oraz kolonialnym.  W swoim czasie Hoian był  największym portem łączącym Wietnam z portami dalekomorskimi. Dzisiaj  kurort  z setkami turystów (szczególnie z Francji), przyjeżdżających na plaże oraz po wspomniane wyroby  krawców.</p>
<h4>Wioska rybacka w okolicach Hoian</h4>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie063.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie064.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie065a.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie065b.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie066.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie066a.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p>W drodze z Nhan Trang do Hoian autobus złapał gumę; ponad godzinna przerwa gdzieś na bezdrożach Wietnamu. Poniżej zdjęcia, tego co można robić kiedy nie ma co robić. (ojciec narzeka że mało mnie na zdjęciach, więc zwielokrotniłem wysiłki)</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie052.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie053.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><strong><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie050.jpg" alt="" width="680" height="453" /></strong></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie051.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<h4>u fryzjera..</h4>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie054.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<h4>kilka zdjęć z Hoian,</h4>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie057.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie058.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie055.jpg" alt="" width="680" height="446" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie056.jpg" alt="" width="680" height="476" /></p>
<h4>Pogrzeb</h4>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie068.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie068a.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie068b.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie068c.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/hoian/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title></title>
		<link>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/3005/</link>
		<comments>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/3005/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Aug 2006 12:50:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[2006 Wietnam PŁD]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santuri.mserwis.pl/?p=3005</guid>
		<description><![CDATA[Podróżując po Wietnamie przeciętny turysta zdany jest na tak zwaną mafię autobusową. Z Sajgonu do Hanoi, z południa na północ Wietnamu jest prawie 2000 km. Open bus ticket, czyli autobusowy bilet otwarty, to najtańszy sposób podróży po tym kraju. Bilet, który kupiłem obejmuje cztery przystanki, są to najbardziej turystyczne miejsca centralnej części Wietnamu, głównie nadmorskie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podróżując po Wietnamie przeciętny turysta zdany jest na tak zwaną mafię autobusową. Z Sajgonu do Hanoi, z południa na północ Wietnamu jest prawie 2000 km. Open bus ticket, czyli autobusowy bilet otwarty, to najtańszy sposób podróży po tym kraju. Bilet, który kupiłem obejmuje cztery przystanki, są to najbardziej turystyczne miejsca centralnej części Wietnamu, głównie nadmorskie resorty. Bilet kosztuje  16 dolarów, czyli około 50pln., podaje cenę bo wydaję mi się to  ciekawostką, jak tanio można podróżować po Wietnamie. Mimo że korporacje nazywane   są mafią (najczęściej autobusy wiozą  turystów do wybranego  hotelu, często znajdującego się poza centrum),  to proponowane ceny wydają się  całkiem rozsądne.  Pierwszy przystanek na mojej drodze to Mui Ne Beach.</p>
<h4>Mui Ne Beach</h4>
<p>Mui Ne  jest to miejsce oddalone od  Sajgonu około 5 godzin,  autobus zrobił tutaj półgodzinną  przerwę na obiad. Miejsce to nie jest  wliczone w mój bilet otwarty. Kiedy jednak  zobaczyłem to co zobaczyłem i przeczytałem w przewodniku to co przeczytałem, wziąłem walizy, znalazłem bangolow  zrzuciłem walizy,  wziąłem  prysznic, zmieniłem ciuchy i  ruszyłem eksplorować wioskę w towarzystwie spotkanych wcześniej dwóch kompletnie pojechanych kanadyjek. Jednym ze zwrotów, którego nauczyłem się tego dnia to kanadyjskie &#8220;boom shaca laca&#8221;. &#8220;Boom shaca laca&#8221; robisz wskazując palcem na coś co  cię  bierze, coś co porywa zmysły, np. robiąc dobrą fotę. Niezły ubaw tego dnia i następny dzień też nie był najgorszy. Moja nowa ksywa to Mr. Adventure,  kasper sisters (siostry kanadyjki) były godnymi asystentami. I tak skakaliśmy po piaskowym kanionie, tropiliśmy rzeczkę do jej źródeł, robiliśmy ślizgi po wydmach, próbowaliśmy wspiąć się na palmę kokosową, kupiliśmy w wiosce rybackiej kałamarnice (shrimps) i małże (shelf fish) aby zanieść je  do restauracji i zjeść jeden z najsmaczniejszych i pożywnych obiadów w mojej dotychczasowej podróży.</p>
<h4>Fisherman village</h4>
<p>Wioska rybacka, jeden z topików wizyty w Muine Ne Beach. Jak widać po zdjęciach miejsce nie najgorsze.</p>
<p>Takiego zatrzęsienia kapelusznic jeszcze w swoim życiu  nie widziałem.</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie152.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie155.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie156.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie158.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie154.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie159.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie160.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p>Po tym jak nasyciłem wzrok głównym miejscem rozładunku, ruszyłem za kobietą transportującą  ryby,  jak się okazało do ekspresowej przetwórni. Ryby ala sardynki, najpierw  są rozkładane na specjalne  platformy, następnie gotowane w wielkich kadziach  i suszone.</p>
<p>Sardynki, kałamarnice, małże, krewetki, to specjalizacja tego miejsca. Po podstawowej obróbce, ryby i owoce morza, jadą na targ do Sajgonu, ewentualnie do Chin lub Japonii.</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie161.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie162.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie163.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie164.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p>Kobiety &#8220;obierające muszle&#8221; (kupiłem około 300gr, niebo w gębie)</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie166.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie167.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie168.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie169.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie170.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie171.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie172.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie173.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie174.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie175.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p>Kanion i wydmy w Mui Ne   (jak niektórzy wiedzą, piaski stanowią dla mnie szczególny temat)</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie176.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie177.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie178.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p>boom shaca lacalaca</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie183.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie180.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie188.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie150a.jpg" border="0" alt="" width="230" height="368" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie150b.jpg" border="0" alt="" width="239" height="368" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie150c.jpg" border="0" alt="" width="250" height="369" /></p>
<p>wejście na palmę po kokosa!? może innym razem&#8230; (do wejścia na palmę potrzebny jest jedynie pas z materiału którym oplata się stopy, aby lepiej przylegały do chropowatej powierzchni palmy, ten kolo po lewej obok mnie to mr. behn, easy driver, mój palmowy instruktor)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/3005/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ale Sajgon!!!</title>
		<link>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/ale-sajgon/</link>
		<comments>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/ale-sajgon/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Aug 2006 12:55:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[2006 Wietnam PŁD]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santuri.mserwis.pl/?p=3037</guid>
		<description><![CDATA[Stoję na pasach, jestem trochę zmulony, jest około 4pm, ruch komunikacyjny osiągnął swoje apogeum. Patrzę w prawo 10 tysięcy motocykli, w lewo to samo. Zebra niczego nie zmienia, nikt się nie zatrzyma, aby przepuścić falanga. Podchodzi babcia około 80, ledwo widząca, bierze mnie za przegub, idzie przed siebie wolnym krokiem, nie zwracając na piekło wokół [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Stoję na pasach, jestem trochę zmulony, jest około 4pm, ruch komunikacyjny osiągnął swoje apogeum. Patrzę w prawo 10 tysięcy motocykli, w lewo to samo. Zebra niczego nie zmienia, nikt się nie zatrzyma, aby przepuścić falanga. Podchodzi babcia około 80, ledwo widząca, bierze mnie za przegub, idzie przed siebie wolnym krokiem, nie zwracając na piekło wokół nas. Ja się chowam za babcią otoczony setką nadjeżdżających z każdej strony motocykli. Babcia, prowadzi mnie niczym nie wzruszonym krokiem. Po 30 sekundach jesteśmy po drugiej stronie jednej z największych arterii komunikacyjnych Sajgonu, uśmiecham się, dziękuję, babcia odchodzi w swoją stronę.</p>
<p><strong>Ho Chi Minh City</strong>, taka jest od 30 lat oficjalna nazwa Sajgonu, byłej stolicy południowej części Wietnamu, części w której przez 5 lat stacjonowali amerykanie prowadząc swoją barbarzyńską wojnę.   O Sajgonie nie mówi się jako o mieście, ale jako o prowincji rozciągającej wokół rzeki o tej nazwie na odległość dziesiątek kilometrów.  HCMC nie ma spektakularnych zabytków ani miejsc widokowych, ma 6mln mieszkańców, miliony skuterów na ulicach ( może płytko widzę Sajgon, ale to jest to co mnie najbardziej uderza  w tym mieście).  Oprócz taksówek w Sajgonie nie ma samochodów,  każdy pędzi na swoim małym motorku Honda lub  Yamaha. Do Sajgonu przyjechałem z delty Mekong, późnym wieczorem, oczywiście wziąłem moto (skuter z kierowcą), aby dojechać do dzielnicy hoteli dla plecakowców. I pierwsze co uderza w Sajgonie to właśnie stężenie motocykli, ruch który nigdy się nie zatrzymuje. Jazda po Phnom Pehn jest jak niedzielna przejażdżka, tutaj to prawdziwa dżungla w której jednak  obwiązują  niepisane zasady, które chcąc przeżyć trzeba respektować.  Trzy dni które spędziłem w Sajgonie, spędziłem na rowerze, podsumowauje  staropolskim powiedzeniem : ale Sajgon!!!.</p>
<p>Ziewających wietnamczyków, jadący w peletonie setek pojazdów, każdy na odległość zaledwie kilku centymetrów od siebie, ja skupiony, aby nie złamać najważniejszej zasady czyli  nie manewrować na prawo i lewo przy mijaniu tych co ślimaczą albo jadą  pod prąd  ( łatwo można sobie zrobić z d. garaż), Wietnamczycy wydają się  znudzeni całym tym zamieszaniem. Tak się zastanawiam jak sposób i okoliczności w jakich prowadzi się pojazd kształtują psychikę, jest to oczywiście  daleko posunięte przypuszczenie, ale być może  jedną z przyczyn dlaczego amerykanie nie mogli się uporać z Viet Kongiem była hardość, zawziętość,  solidarność którą do dzisiaj można widzieć   w ruchu komunikacyjnym.</p>
<p>Poza tym w Sajgonie zainwestowałem w światło; nazywa się speedlite 430ex, lampa błyskowa, nowość  wydana  przez Canona. W końcu wyglądam prawie profesjonalnie, brakuje jeszcze tylko obiektywu z czerwoną obramówką i jakieś małej Laiki np. m6 do fotografii czarno-białej.</p>
<p>Pokaz zdjęć zaczynam od wujka Ho, grzechem by było zacząć czymś lub kimś innym. Uncle Ho, jak  go  nazywają Wietnamczycy to  wielki rewolucjonista, który stworzył podwaliny pod najbardziej kapitalistyczne wśród komunistycznych państw  Azji (może za wyjątkiem kraju jakich Mao).</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie224.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie223.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie238.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p style="text-align: center;">Wietnam do dziś nie lubi Ameryki, wszelka obecność dzikiego kapitalizmu jest natychmiast likwidowana.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Sajgon nocą </strong> (eksperymenty z nową lampą błyskową)</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie206.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie207.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie208.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie210.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie211.jpg" alt="" width="680" height="452" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie205.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p style="text-align: center;"><strong>Cao Cap</strong> Wietnam zwariował na punkcie lotki</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie212.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p style="text-align: center;"><strong>Malarstwo nitkowe</strong> (jako medium używa  się jedwabnych nici,  fascynujące.., cena powyżej 1500$ za obraz )</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie227.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie228.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie229.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p style="text-align: center;"><strong>szwędy po sajgońsku</strong></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie230.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie232.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie234.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie235.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie236.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie237.jpg" alt="" width="680" height="387" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie220.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie219.jpg" alt="" width="680" height="392" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie218.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie216.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p style="text-align: center;">efekt  użycia przez amerykanów broni chemicznej (agent orange)</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie217.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p style="text-align: center;"><strong>pagody i świątynie</strong></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie200.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie201.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie202.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie203.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie204.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie221.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie222.jpg" alt="" width="680" height="453" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/ale-sajgon/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cha Doc</title>
		<link>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/cha-doc/</link>
		<comments>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/cha-doc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Aug 2006 13:13:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[2006 Wietnam PŁD]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santuri.mserwis.pl/?p=3068</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;mam już 26 lat&#8221;
Od miesiąca wożę za sobą extra kilogram, białe australijskie wino. Zdaje się że nie ma przyjaciół w okolicy, ale do wieczora jeszcze trochę czasu, może znajdzie się ktoś z kim można się napić za własne zdrowie.
Na urodziny kupiłem sobie 8 godzinną podróż po Mekongu. Moja wyprawa zaczęła się tuż po świcie o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>&#8220;mam już 26 lat&#8221;</strong></p>
<p>Od miesiąca wożę za sobą extra kilogram, białe australijskie wino. Zdaje się że nie ma przyjaciół w okolicy, ale do wieczora jeszcze trochę czasu, może znajdzie się ktoś z kim można się napić za własne zdrowie.</p>
<p>Na urodziny kupiłem sobie 8 godzinną podróż po Mekongu. Moja wyprawa zaczęła się tuż po świcie o 5:30, cel  największe pływające targi na Mekongu. Ciekawe, ale nie były tak duże jak się spodziewałem, w  Myanmarze widziałem większe,  tutaj oczywiście całkiem inne. Poza tym trudne światło, zrobiłem tony zdjęć, jednak coś mi się nie kleiło,   mam niebotyczne problemy ze światłem, z balansem kolorów, generalnie z pomiarem światła.   Większość zdjęć  prosto do kosza, niewielki procent na stronę.  Muszę zmienić szkła, mam nadzieje, że to  już niedługo.</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie252.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie250.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie254.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie253.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie258.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie259.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie260.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie261.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie255.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie263.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie264.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie267.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie265.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie270.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie274.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie275.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie276.jpg" alt="" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/cha-doc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title></title>
		<link>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/3063/</link>
		<comments>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/3063/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Aug 2006 12:59:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[2006 Wietnam PŁD]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://santuri.mserwis.pl/?p=3063</guid>
		<description><![CDATA[31 lipiec, jestem jeszcze w Phnom Pehn, 7 rano, jem bagietkę, piję kawę, przede mną dwa autobusy  oba do Wietnamu, jeden prosto do Sajgonu, drugi do delty Mekong, za 5 minut odjazd a ja wciąż nie mogę się zdecydować, wertuje biblie (lonely planet). Mam cztery tygodnie na Wietnam, wiem że to  niewiele, ten kraj jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>31 lipiec, jestem jeszcze w Phnom Pehn, 7 rano, jem bagietkę, piję kawę, przede mną dwa autobusy  oba do Wietnamu, jeden prosto do Sajgonu, drugi do delty Mekong, za 5 minut odjazd a ja wciąż nie mogę się zdecydować, wertuje biblie (lonely planet). Mam cztery tygodnie na Wietnam, wiem że to  niewiele, ten kraj jest ogromny.  Podejmuję decyzje:</p>
<p><strong>Delta Mekong</strong></p>
<p>Autobus jedzie do granicy, potem zmiana na łódź. Wracam więc na Mekong, prawie zapomniałem jak to jest być w obecności tej rzeki. Mekong jest ogromny, w Laosie ma 200-300 metrów szerokości, tutaj w delcie  około 800 metrów. &#8220;River of nine dragon&#8221;, rzeka dziewięciu smoków, która u swojego ujścia rozdziela się na dziewięć wielkich rzek. Delta Mekong  jest jedną z największych na świecie (po Amazonce). Moim celem jest miasto Chau Doc, miejsce które słynie z pływających domów, oraz  hodowli ryb (znajdujących się pod pływającymi domami!)</p>
<p>O Wietnamie krążą złe opinie , spotkani turyści mówią, że Wietnamczycy oszukują na potęgę, że trzeba się ostro targować, że mają osobne menu dla turystów itp. Przygotowuję się, przechodzę przyspieszoną wietnamizację, znajduję wietnamczyka (albo on znajduję mnie) uczę się podstawowych zwrotów: dzień dobry, ile kosztuje, za drogo,  raz,  dwa, trzy, dobre, piękne,   foto, dziękuję, do widzenia. Jestem gotowy.</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie300.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie302.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie304.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie301.jpg" alt="" /><br />
jak widać kapelusznice to dziarskie kobiety w odlotowych ciuszkach</p>
<p>Wietnam, tak inny od Kambodży; Wietnam państwo kapeluszników. 50% kobiet nosi na głowie ten znany azjatycki bambusowy kapelusz w kształcie trójkąta. Idę na targ, kapelusze są wszędzie tworząc  symetrię w zakrzywionej  przestrzeni, nie jestem onieśmielony, ja mam swój, całkiem inny. Ja patrzę na ich, oni na mój, inny bo  z innego kraju, &#8220;mój  kapelusz jest z Myanmaru&#8221; (my szaapo from myanmar), odpowiadam z dumą jeśli pytany.</p>
<p>Od czasów Angkor budzę się o świcie, około 6am. Biorę prysznic, idę na śniadanie. Oczywiście &#8220;pho&#8221;, zupa, z nudelsami, kiełkami sojowymi, trochę warzyw,   na ostro. Pocę się, szukam papierowych ręczniczków. Kończę zupę beknięciem i wielkim  uśmiechem zadowolenia.  Płacę 5000 dongów (0,3$), nie przepłacam, znam już wartość pieniądza. Pierwsze chwile w Wietnamie zaczynam od mojego ulubionego miejsca: od targu.  Kapelusze czarują mój poranny umysł, do tego  nowe snacki,  nowe owoce które pierwszy raz widzę na oczy.  Próbuję ryżowe ciasteczka, obślizgłe owoce, robię zdjęcia sprzedawczyń. Przyjeżdżający turyści, to głównie zorganizowane wycieczki z Francji, więc czasem widzę gęsiego, poza tym  nie widzę falanga, ludzie są  nadzwyczaj przyjaźni,  nie mam siły odpowiadać na wszystkie hello, nie mam siły wejść do każdego domu. Skręcam w zaułek gdzie sprzedają ryby, na rzece kilka łódek z targującymi się kapelusznikami, wołają mnie. Wskakuję na łódź, po chwili jestem już na rzece, płynę nawet nie wiem dokąd. Dwie kobiety z torbami pełnymi owoców, ryb, okazuje się że rozwożą towar do pływających domów. Na rzece łodzie, takich jeszcze nigdzie nie widziałem, piękne symetryczne kształty refleksujące w wodzie, robię zdjęcia,  ciekawe, jednak nie jestem zadowolony,  nie ma światła, niebo zachmurzone na potęgę. Po drodze pływająca stacja benzynowa, zatrzymujemy się aby zatankować. Płyniemy dalej, panie zatrzymują się od czasu do czasu, aby zrzucić towar. Dobijamy do brzegu, zeskakuje aby zobaczyć jak żyją ludzie na wiosce w tej części świata. Pierwsze co widzę to szczury, szczury w klatkach, hodowle szczurów, obok pani z tasakiem ucina głowy, nóżki, ogon, obok druga  ściąga skórę, wrzuca do  miski z lodem, szczur wygląda na pożywne zwierze, dużo mięsa. Okoliczne dzieci przyglądają mi się z ciekawością jakby nie widziały wcześniej falanga, ja im.  Pani w łódce woła, abym wrócił do łodzi, wracam. Jest 9 am , jestem z powrotem na targowisku, czas na poranną kawę. Dobry ranek, pożywne  powitanie Wietnamu.</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie307.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie305.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie306.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie310.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie309.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie308.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie311.jpg" alt="" /></p>
<p style="text-align: left;"><strong>widziane po drodze</strong></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie312.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie315.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie320.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie321.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie322.jpg" alt="" /></p>
<p>kilka dni temu sprawdziłem pocztę na wp.pl, mam tam drugą awaryjną skrzynkę mailową, której generalnie nie używam, znalazłem  wiadomość z lipca, najwspanialszą wiadomość roku, <strong>8 lipca 2006,  cielaki się ocielily!!!, </strong>nie mogę uwierzyć, nic nie wiedziałem o ciąży,  nie wiem w którą stronę puścić energię. (justyna i tobias,  przyjaciele  z berlina mają dziecko,  córeczkę Elleine)</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie317.jpg" alt="" /></p>
<p style="text-align: center;">smok szczęścia dla małego cielaczka</p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie316.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie319.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie318.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="/wp-content/uploads/2010/02/wie323.jpg" alt="" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wojtekwojcik.com/2006/08/3063/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

