Archiwum kategorii ‘2009 Chile’

Humberstone – miasto widmo

wtorek, Luty 3rd, 2009 | Brak komentarzy »

Do lat 60 tych Humberstone bylo stolica saletry w chile. W wyniku spadku zapotrzebowania na ten surowiec koplalnie zostaly zmuszone zamknac swoje zaklady. Od tego czasu miasto sie wyludnialo, aby w 1990 kompletnie zamknac swoje bramy. W latach 90 zostale wpisane na liste dziedzictwa Unesco.

Iqique

sobota, Styczeń 31st, 2009 | Brak komentarzy »

Dzisiaj w Glosie Koszalin nasz artykul o Chiloe, zapraszam

San Pedro de Atakama – gorący kontakt z pustynią

wtorek, Styczeń 27th, 2009 | Brak komentarzy »

Susza. Słońce wysusza tu wszystko. Spala skały, glebę, rośliny i skórę rdzennych mieszkańców tej ziemi. Choć właściwie wszystko to już strawiło, przekształciło, dostosowało poprzez wieki. Teraz spala nas – turystów -niewinnych przejadaczy uciułanego grosza. Nasze nosy, twarze, ramiona żarzą się z daleka czerwienią poparzonej skóry, nasze usta pękają, włosy jaśnieją. Słońce nas przystosowuje. Tu w San Pedro de Atakama po raz pierwszy w Ameryce Południowej doświadczamy pustyni, jej blasku i jej cienia, ale właściwie to o ten blask chodzi. (więcej…)

San Pedro de Atacama

wtorek, Styczeń 27th, 2009 | 5 Komentarzy »

(więcej…)

Szlakiem dużych miast – Valparaiso, Villa del Mar, Antofagasta

wtorek, Styczeń 27th, 2009 | Brak komentarzy »

Santiago opuściliśmy z pewnym żalem. Spotkaliśmy tam naprawdę ciekawych ludzi, ze wspaniałym pomysłem na życie, aż korciło żeby pomieszkać tam dłużej, pomóc, zostawić po sobie coś więcej niż mgliste wspomnienia. Czas nas jednak goni, a wciąż tak wiele świata niepoznanego. (więcej…)

La Portada

wtorek, Styczeń 27th, 2009 | Brak komentarzy »

Valparaiso i Vina del Mar

wtorek, Styczeń 27th, 2009 | Brak komentarzy »

San Pedro de Atacama

niedziela, Styczeń 25th, 2009 | 1 Komentarz »

W naszej podrozy wyladowalismy w San Pedro de Atakama, jednym z najbardziej suchych miejsc na swiecie. Objezdzamy pustynie, kaniony, jeziora, buchajace gejzery i wiele innych. Przyroda jest tutaj nieziemska. Do wiekszosci miejsc docieramy rowerem, ktory mozna pozyczyc za niewielkie pieniadze. Spimy na kempingu wiec dostep do laptopa mam zaden, nie mam jak obrobic fotografii. Poczekajcie dwa, trzy dni i pojawi sie cos zaskakujacego.

Santiago, kilka ujęć z ulicy

środa, Styczeń 21st, 2009 | Brak komentarzy »

Santiago i parę kroków przed

wtorek, Styczeń 20th, 2009 | 1 Komentarz »

Chiloe opuściliśmy bez żalu. Ciekawie było, ale nie pojechaliśmy tam mieszkać. Czas zdaje się pędzić coraz szybciej, a dzięki opowieściom ludzi, których spotykamy, miejsc które chcielibyśmy zobaczyć przybywa. Dziś ostatni dzień jesteśmy w Santiago, po drodze odwiedziliśmy Pukon i Park Narodowy Huerquehue. (więcej…)