(gościnnie tekst i zdjęcia: Krzysztof Korolewicz)
W każdej podróży najważniejsze dla mnie doznania to smak i zapach nowo poznawanych potraw. Od dziecka każdy wyjazd wiąże się dla mnie z podróżą po smakach. Kanapki , które robiła Mama i zapach świeżego pieczywa, jajek, ogórków małosolnych wymieszany razem w torbie z prowiantem , a po przybyciu do Babci wszelkie smaki prawdziwej wiejskiej kuchni i jeżeli ,,świat lat dziecinnych jest święty i czysty jak pierwsze kochanie ‘’ i należy tylko do nas , to zawsze wraz ze smakami dzieciństwa. Nawiązałem do Mickiewicza , ponieważ sprawa jest godna Wieszcza. Świat smaków jest równie ważny i intymny jak inne sfery naszego życia . Dziecko potrafi się naprawdę cieszyć, a zarazem postrzegać emocjonalnie każdy zapamiętany smak. Jest on również nowy, dlatego tak wspaniały. Do pełnego zachwytu smakiem potrzebny jest nam też (!) głód. Najlepsze smakołyki zjadane z pełnym żołądkiem nie przyniosą takich doznań jak wiejski chleb z masłem i solą przed posiłkiem(czasem najlepsza jest ciabatta podana z masłem jako czekadło np. we wrocławskiej La Scali)
Kuchnia japońska była dla mnie wielkim znakiem zapytania chociaż jakieś wyobrażenie o niej miałem już w głowie , ale zobaczyć na własne oczy i spróbować część tej nieprzebranej, różnorodnej i przebogatej oferty kulinarnej to prawdziwy slalom gigant. Trudno opisać to co się widzi, a nie wiadomo do czego to może służyć i jak to jeść, ale z pomocą zdjęć postaram się zaledwie przybliżyć Czytelnikom na co mogą liczyć w kulinarnej podróży po Japonii.
To co uderzyło mnie na początku to ogromna oferta restauracji , barów, straganów i drobnych punktów gastronomicznych w prawie każdym sklepie spożywczym. Gotowane jajko w kartoniku na szybkie śniadanie.

Pyszne kanapki ryżowe o wielu smakach

Do tego wspaniała obsługa ; szybko , grzecznie i bardzo sprawnie. Potrawy były zawsze świeże ,gorące i przeważnie robione na oczach klientów.

Efektem, tej pracy jest słynna potrawa: okonomiyaki z okolic Hiroshimy. Całość jest podana na stoliku z podgrzewana blachą co pozwala wolno jeść niestygnące danie.

(więcej…)