Varanasi- wieczorem i o swicie












Ten wpis został dodany
dnia poniedziałek, Marzec 1st, 2010 o godzinie 15:46 w kategorii 2010 Indie cz.2.
Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0 kanał.
Możesz zostawić odpowiedź, lub użyć trackback z własnej strony.
Marzec 4th, 2010 o godzinie 12:05
Lubię te zdjęcia o zachodzie słońca.
Marzec 24th, 2010 o godzinie 09:53
zdjęcia i małe opowiastki – dzięki, zrobiło mi się ciepło, błogo i jestem już tam gdzie powinnam być
Kwiecień 7th, 2010 o godzinie 10:09
Aż poczułam ten mistyczny wydźwięk tego miejsca. To nie tylko krematorium, wanna, to po prostu świątynia kultu wiary w nowe życie i odradzanie po śmierci. Stroje, skupienie to magia. Czar chwili: narodzin, śmierci. Przedstawiony jedynie w egzaltowany sposób.
Niesamowicie to wszystko Wojtku ująłeś.
Jak to miejsce Wy odbieracie? Szkoda, że tak mało napisaliście.