Argentyna – Salta
Po kilku dniach na lodzi i w autobusach znowu jestesmy w Argentynie. Mysle ze przejechalismy z malymi przerwami 6-8 tysiecy kilometrow. Znowu czuc europejski klimat, na ulicach dobre samochody, gubimy sie w tlumie bialych, na kolacje kuchnia wloska, w kawiarniach prawdziwa kawa i oczywiscie yerba mate..




Tagi: salta




Kwiecień 26th, 2009 o godzinie 17:01
Czereśnie czy wiśnie? Bo jak wiśnie to ja poproszę. Mniam mniam
) A ta Pani z praniem wygląda jak żywa. Nieźle, nieźle
Pozdrowienia dla Was
)
Kwiecień 27th, 2009 o godzinie 08:08
na panią z praniem też w pierwszej chwili się nabrałam