Kiedy odpływalismy od Tierra del Fuego, żegnało nas stado delfinów. Poniżej widoki z lodowca w Ushuaia i okolicznych lasów. Piękne treki tam zrobiliśmy. W tym momencie jesteśmy w Chile. Za kilka godzin jedziemy oglądać jedne z największych koloni pingwinów, a jutro wyruszamy na Torres del Paine.

3 thoughts on “Tierra del Fuego – Ziemia Ognista (Ushuaia)

  1. Kolejne piękne zdjęcia… Wojtek, jak uzyskujesz efekt rozmazanego potoku, wystarczy długi czas naświetlenia?

    Gorące pozdrowienia, na zdjęciach widać, że po upalnym Buenos teraz także nosicie rękawiczki i czapki 🙂 M.

  2. Nie wiem czy Ci o tym mówiłem, jak się spotykaliśmy, ale a propos Torres del Paine – w parku wszystko jest cholernie drogie, więc polecam zrobić zapasy żarcia w Puerto Natales, bo się naprawdę można zdziwić.
    Nie wiem czy wybieracie się do Rio Turbio w okolicach granicy chilijskiej (blisko TdP) – zapomniane miasto w środku niczego, wielka kolonia górnicza – czuję, że mógłbyś tam zrobić niezły fotoreportaż w tym temacie. My spędziliśmy tam ledwie 6h, a i tak miejsce urosło do miana kultowego.