Kota Baru

2006 Malezja no . Comments

Jakby to napisać: podoba mi się!!! Od trzech dni jestem w Kota Baru, miejscowości w północnej Malezji, która słynie z bycia najbardziej malajaskim miastem w Malezji. Naprawdę mi się podoba. Po pierwsze na ulicach nie ma falangów (białych), nawet jeśli są to tylko tranzytem, pomiędzy wyspami a Tajlandią. 95% kobiet to chustecznice, czyli kobiety zakrywające włosy długą chustą , czasem tak długą że oprócz włosów ginie pod nią całe ciał, cała uwaga przenosi się na twarz, wyłącznie twarz jest miernikiem piękna.

Jakby to napisać, Malajką podoba się moja uroda, mówiąc nieskromnie, zachowują się jakby dostały kompletnej szajby, ja się do nich uśmiecham, one do mnie, oczywiście sobie nie pogadamy, może czasem, najbardziej malajskie miasto znaczy najbardziej muzułmańskie, więc gdzie one by z innowiercą rozmawiały. W Tajlandii i Chinach czułem się niezauważany, tak całkiem zwyczajnie, tutaj szajba kompletna. Zabawne to …


dla j.p.

batik factory